W niedzielnym spotkaniu MKS Osława Zagórz zmierzyła się z BKS Bieszczady Jankowce. Początek meczu nie zapowiadał sukcesu gospodarzy – po błędach w obronie rywale szybko objęli prowadzenie 3:0. Wydawało się, że losy spotkania są przesądzone.
Determinacja i charakter
Zespół z Zagórza nie poddał się. Dzięki zaciętej walce i zaangażowaniu zawodnicy odrobili straty, doprowadzając do wyrównania 3:3. Następnie poszli za ciosem i zdobyli kolejne dwie bramki, wychodząc na prowadzenie 5:3.
W 85. minucie, przy stanie 5:3, zawodnicy BKS Bieszczady Jankowce zdecydowali się opuścić boisko. Powodem była niekorzystna sytuacja oraz osłabienie składu po wcześniejszych wykluczeniach. Sędzia zakończył mecz przed regulaminowym czasem.
Kontrowersje sędziowskie
Spotkaniu towarzyszyły kontrowersje. Nieuznano bramki dla MKS po rzucie wolnym, dopatrując się spalonego. W innej sytuacji zawodnik gospodarzy został sfaulowany w polu karnym, ale arbiter nie ukarał winowajcy kartką. Kibice obecni na stadionie widzieli te zdarzenia.
Strzelcami bramek dla MKS byli: Kowalski (2), Fejdasz (2) oraz Hydzik (1).
Dzięki temu zwycięstwu MKS Osława Zagórz umacnia swoją pozycję w tabeli. Kolejny mecz już za tydzień.
Źródło: MKS Osława Zagórz
Fot. facebook.com

